Testowanie perfum w pośpiechu często prowadzi do wyboru opartego wyłącznie na pierwszych nutach. Tymczasem kompozycja może znacząco zmienić się po kilkudziesięciu minutach. Dlatego warto zacząć od blottera, a najbardziej interesujące zapachy przenieść później na skórę.
Na każdym nadgarstku najlepiej umieścić tylko jeden zapach i zapisać jego nazwę. Po aplikacji nie należy pocierać skóry ani od razu przykładać nosa bardzo blisko. Kilka minut przerwy pozwala alkoholowi odparować, a właściwym nutom otwarcia spokojnie się ujawnić.
Pełny test powinien trwać co najmniej kilka godzin. Warto obserwować projekcję, trwałość i komfort noszenia podczas ruchu, w pomieszczeniu oraz na świeżym powietrzu. Jeśli mamy możliwość zamówienia próbki, dobrze użyć jej przez dwa lub trzy różne dni.
Zmęczenie węchu jest naturalne, dlatego liczba testowanych kompozycji powinna być ograniczona. Świeże powietrze i krótka przerwa pomagają bardziej niż intensywne wąchanie ziaren kawy. Najważniejsze jest spokojne porównanie oraz wybór perfum, które podobają się również po zniknięciu pierwszego efektu.